Dietetyczne pułapki
4 styczeń 2010, godz. 17:37
Jeśli dopiero niedawno dowiedziałaś/eś się o swojej chorobie, być może gorączkowo poszukujesz informacji odnośnie diety, jaką powinno stosować się w cukrzycy, natrafić możesz na wiele istotnych wiadomości, ale czasem nie wystarczy wiedzieć, należy jeszcze umieć je zastosować. Oto częste dietetyczne pułapki i pomyłki, jakie możesz popełnić.
Indeks glikemiczny
Istnieje wiele badań odnośnie pozytywnego wpływu diety opartej o produkty niskim IG, a spożywanie tych o indeksie poniżej 50 jest rekomendowane przez Polskie Towarzystwo Diabetologiczne. Jednak musisz wiedzieć, że nie zawsze to co w grupie o najniższych wartościach indeksu jest równoznaczne ze „zdrowym” i zalecanymi. Sztandarowym już przykładem jest czekolada, która niski indeks zawdzięcza wysokiej zawartości tłuszczy. Podobnie jest ze wszystkimi produktami o dużej ilością błonnika oraz tłuszczu. A przecież doskonale wiesz, że w diecie cukrzyka należy ograniczać słodycze i artykuły wysokotłuszczowe, choćby ze względu na ryzyko chorób sercowo – naczyniowych.
Mleko na śniadanie
Twoje dziecko pomimo „trzymania diety” miewa przed południem wysoki poziom cukru? Może być to spowodowane spożywaniem płatków śniadaniowych na mleku, zwłaszcza kukurydzianych (jest to przykład cukrów „biegnących”, czyli szybko wchłanianych i podnoszących poziom glukozy we krwi). Po pierwsze lepiej zrezygnować z tego rodzaju płatków i zastąpić je owsianką, po drugie warto zastanowić się nad podawaniem tego typu posiłku w późniejszych porach, kiedy to skok glukozy będzie mniejszy.
Zero węglowodanów
Częstym błędem jest myślenie o diecie stosowanej w cukrzycy jako o diecie niskowęglowodanowej. Stąd tylko krok ku stosowaniu wielu niepolecanych przez dietetyków diet typu optymalnego. Twój styl żywienia ma wykluczać duże ilości cukrów prostych, ale nie złożonych! Te potrzebne są do prawidłowego funkcjonowania organizmu (główne źródło energii). Wg Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego (2009) ogólna zawartość węglowodanów w diecie wynosić powinna 45-50% zapotrzebowania energetycznego, co nie jest bardzo dużą różnica w stosunku do diety osób zdrowych (50-60%). Ponadto pamiętaj, że w Twoim przypadku istnieje wysokie ryzyko chorób naczyniowo – sercowych wynikających już z samego faktu bycia cukrzykiem (uszkadzający wpływ nadmiaru glukozy), dlatego musisz stosować profilaktykę tych chorób. Dieta oparta o prawie samo białko i tłuszcze jest dla Ciebie groźna.
Warzywa i owoce
Chociaż warzywa i owoce są niezbędnym składnikiem diety i również Ty jesteś zachęcana/y do ich spożywania, to jednak nie wszystkie z nich możesz jadać w dowolnych ilościach. Ograniczyć powinieneś/aś te, które zawierają szczególnie dużo kalorii (pochodzących zwykle z węglowodanów prostych)
Wymienić należy:
- wszystkie suszone owoce (zawierają około 6 razy więcej kalorii niż świeże), banany, winogrona, ananas oraz ananas z puszki, brzoskwinia z puszki, czereśnie, gruszki, soki owocowe
- buraki, kukurydza, groszek zielony
Jak nie cukier, no to miód…
Uważaj, żebyś nie dał się złapać w dietetyczne pułapki zamienników cukru. Np. miód, choć zawiera wiele cennych właściwości, jest takim samym źródłem kalorii jak zwykły cukier. Nie daj się nabrać na cukier trzcinowy czy brązowy – w ten sam sposób podnoszą glikemię oraz dostarczają energii. Podobnie wiele z substancji słodzących - poliole są źródłem 2-4 kcal w 1 gramie, podczas gdy cukier 4 kcal – jak widać niewielka różnica, szczególnie jeśli jesteś zmuszona/y uważać na masę ciała. Substancje te mają jednak pewną przewagę nad cukrem – sorbitol (E420) i laktitiol (E966) wolniej są wchłaniane z jelit, a ksylitom (E967) nie potrzebuje do swego metabolizmu insuliny. Intensywnie środki słodzące (acesulfam, sacharyna, aspartam) nie dostarczają kalorii. Pamiętaj, by wszystkie słodziki stosować zgodnie z ilościami i instrukcją podaną na opakowaniu. Lepiej też, byś nie przesadził/a z ilością produktów, w których zawarte sa zamienniki cukru.
Niski poziom glikemii
Zawsze miej przy sobie parę kostek cukru na wypadek zbyt niskiego poziomu glukozy we krwi. Innym rozwiązaniem będzie wypicie szklanki soku owocowego lub kolorowego napoju gazowanego (powinno to podwyższyć glukozę o ok. 40 mg% i zwykle już wystarcza do osiągnięcia prawidłowych wartości glukozy). Jak widać musi być to produkt zawierający praktycznie same cukry proste – wyklucza to jedzenie np. czekolady. Uważaj! Abyś kupując w panice napój nie sięgnął/sięgnęła po produkt „light”, zawierający sztuczne środki słodzące, które nie pomogą walczyć z niedocukrzeniem. Kolejnym błędem jest zapominanie o zjedzeniu posiłku po spadku cukru. Jednorazowe jego wyrównanie produktem typu sok owocowy za parę minut może znów skutkować hipoglikemią. Dlatego też zjedz kanapkę z serem czy wędliną oraz warzywami, tak by dostarczyć węglowodanów złożonych.
Powodzenia!
- Zaloguj się lub utwórz konto aby dodać komentarz



Komentarze
Mam 34 lata, od 2 lat choruję na cukrzyce typu 2. Jestem przerażona, bo ważę 100kg i powinnam zrzucić przynajmniej 30. Wiem czego nie wolno mi spożywać, a są to głównie produkty których używam w swojej kuchni. Nie mam kompletnie pojęcia jak powinny wyglądać moje posiłki i jaką dietę stosować, by zgubić wagę, aby nie było to niezdrowe odchudzanie się?
Ja ważyłem 120, teraz 75-80.
Jak to zrobiłeś, proszę napisz. DZIĘKUJĘ
NŻD (nie żryj dużo) lub ŻP (żryj połowę). Żadne inne diety nie są skuteczne.
To chyba trzeba porozmawiać z diabetologiem, żeby dobrał dietę z lekami.
Mam rozpoznaną"cukrzycę od dwóch lat. Objawy: poziom cukru 400-300, senność, świąd, chce mi się ciągle pić. Biorę leki i zacząłem eksperymentować z dietą, z początku bez powodzenia, zawsze miałem z rana ponad 250. Ale zauważyłem, że odstawienie wszelkich soków i unikanie jedzenia po 20 godzinie obniżyło mi poranny cukier do 150. Teraz unikam jedzenia wszystkiego co smażone, ziemniaków, cukru i biorę już mniejszą dawkę leków. Zauważyłem, że mój organizm w ogóle nie spala cukru w czasie snu, nie ważne czy śpię w dzień, czy w nocy.
Co jem: z rana owsianka na mleku 0,5, do pracy chleb orkiszowy posmarowany benecolem z chudą wędliną, na obiad kasza perłowa z mięsem, ale duszonym w jarzynach, dobrze na mnie działają wszelkie zupy, na podwieczorek przed szóstą to, na co mam ochotę, byle nie tłuste i nie za dużo, aby mi nie znudziło, to czasami zaszaleję, no raz w tygodniu, niestety pierogi ruskie, czy z mięsem czy z kapustą, pizza. To prawdziwe bomby, wtedy rano mam 300.
Mam 34 lata. Poziom cukru na czczo od 120 do 135.
Ważę 94 kilo. Byłam w piątek u diabetologa. Jak na razie żadnych leków. Tylko dieta. Mam schudnąć około 30 kilogramów. Tylko jak to zrobić? :( Już od miesiąca nie jem smażonego mięsa, naleśników, omletów, jajecznicy, żółtych serów. Nie używam także ani smalcu, ani słoniny, śmietany, tłustego mleka. Waga powoli w żółwio-ślimaczym tempie (haha), ale spada. Tylko czy dam radę?
Dasz radę! Przez pół roku bez wielkich wyrzeczeń udało mi się zgubić 25kg. Warunek jeden - ruch, nie krzątanie się po domu, ale szybki spacer, tak 10 km w ciągu 80 min.
Druga sprawa jest taka, że z początku waga spada bardzo powoli, nie ma się co zniechęcać.
Ludzie bez przesady, zrzucić zbędne kilogramy się da, tylko trzeba nad sobą popracować i nie odpuszczać sobie zbyt szybko dlatego ,że "efekty są za małe" albo jeszcze się ich nie dostrzega. Każdemu polecam przede wszystkim ćwiczenia, ale nie takie trwające 15 minut i poprzedzone obżeraniem się. Tylko sensownie ułożone i zaplanowane, aby stopniowo podnosić ich intensywność. Jeśli do tego ułoży się sensowną dietę można wtedy bez najmniejszego problemu zejść ze zbędnych kilogramów. Najważniejsze są REALNE chęci pozbycia się problemu, a nie jedynie mówienie o tym, że się czegoś chce i nie robienie niczego konkretnego w tym kierunku. Żaden lekarz czy dietetyk nie zrzucą za Was nadmiaru tłuszczu, to Wy musicie się wziąć za siebie i pracować nad sobą. Bolesna prawda jest taka, że za lenistwo teraz w przyszłości zapłacicie i Wy i Wasze rodziny np. hospitalizacją na jakimś oddziale szpitalnym.
I taka mała wskazówka na koniec, warto poszukać informacji w internecie. Czytając wiele różnych źródeł można znaleźć wiele informacji, które później trzeba ze sobą porównać i zweryfikować, ale na pewno znajdzie się w końcu rzeczową i sprawdzoną wiedzę, niezależnie od tego czy będzie chodziło o dietę czy ćwiczenia fizyczne.