Mąż i jego cukrzyca

użytkownik anonimowy

Cześć. Wczoraj dowiedziałam się, że mój mąż jest chory na cukrzycę. Siedzę i płaczę, on jest w szpitalu a ja sama ze swoimi myślami. Mój mąż ma 36 lat i cukrzycę typu 1. Jedyne, co wiem na ten temat, to wiadomości z setek stron przeczytanych w internecie. Jeżeli chodzi o lekarza, za bardzo pomóc nam nie może, bo obecnie nie mieszkamy w Polsce i nie znamy angielskiego, a w szpitalach nie ma polskich lekarzy, także wszystkiego się raczej domyslamy. Jestem przerażona, zwłaszcza, że jestem w 3 miesiącu ciąży i sama 2 miesiące temu dowiedziałam się, że mam mięśniaka wielkości grapefruita, co już dostarcza mi mnóstwo strachu, a teraz jeszcze choroba mojego męża... Tak naprawdę to w ogóle nie wiem, co mamy robić. Wiem, że z tą chorobą można żyć do póznej starości i wierzę, że tak będzie, jeżeli będziemy przestrzegali zasad leczenia. Wiem też, jak bardzo ważna jest tu dieta, na temat której nie wiem niestety nic. Co prawda mąż dostał w szpitalu opis diety ale moim zdaniem jest bardzo okrojony. Podam może przykłady, np. można pić alkochol w małych ilościach do 3 drinków (25g czystej wódki), ale dobrze by było zrobić sobie 3 dni w tygodniu zupełnie bez alkoholu. Rewelacja, mój maż prawie wcale nie pił, ale teraz to chyba zacznie. Jeśli chodzi o odżywianie, to nie zmienia się nic, można jeść wszystko, tylko w ograniczonych ilościach. To ja już nic nie rozumiem - to jest choroba czy nie, bo nie trzeba być cukrzykiem, żeby lekarz powiedział, że wszystko jest dla ludzi, tylko w ograniczonych ilościach. Powiedzcie mi, co z tą dietą? Ja uważam, że to niesamowicie ważna sprawa, ale po rozmowach z mężem widzę, że on wierzy w to, co powiedział lekarz albo to jest jego sposób na obronę przed tą informacją (w sumie to dopiero drugi dzień). Boje się, że jak wróci do domu, to nic nie zmieni oprócz tego, że będzie wstrzykiwał sobie insulinę co 4h.

Dyskusja - Mąż i jego cukrzyca
Potret użytkownika anonimowego

Alkoholu pić nie trzeba, więc się nie martw:)
Co do diety, to polega na kontrolowaniu odżywiania (co może, ale nie musi oznaczać ograniczenia ilości). Jeśli przyrządzasz posiłki w domu, skorzystaj z zestawu do kontroli diety ELKa (program komputerowy i waga, z której program automatycznie odczytuje ciężar). Wprawdzie trzeba wstawić komputer i wagę do kuchni, ale cukrzyca to przewlekła choroba - nie przejdzie:(
Możesz korzystać z samego programu z jakakolwiek wagą, jest bezpłatny do ściągnięcia ze stromy http://www.orcan.pl

Potret użytkownika anonimowego

Od momentu kiedy napisałaś tutaj minęło już trochę czasu, mam nadzieję, że już doszłaś do siebie i zaakceptowałaś zaistniałą sytuację:) Mój mąż dowiedział się, że jest chory 1,5 roku temu ,w wieku 29 lat!!! Dla nas to też było bardzo trudne, wiele obaw, pytań itp. Jak wrócił ze szpitala byłam przerażona, co gotować, żeby mu nie zaszkodzić tylko pomóc. Na początku było to trudne, ale poradziliśmy sobie. Zmieniliśmy całkowicie nasz jadłospis z mięs tylko drób i cielęcina (duszone,pieczone, lub gotowane, smażonego nie można), dużo warzyw, kasz, ryżu, jaja w ostateczności do potraw ale tylko białko, pieczywo razowe. itp. Słuchaj ostatnio byli u nas znajomi na obiedzie,z którymi od czasu choroby nie widzieliśmy i wiesz co powiedzieli, że my się lepiej i smaczniej odżywiamy niż oni i wzięli przepisy :) Więc głowa do góry, Wy też jak już nie daliście sobie rady to na pewno dacie:)

Potret użytkownika anonimowego

Witam też choruję na cukrzycę. Może mogłabym skorzystać z twoich przepisów. Bardzo trudno mi się przestawić na inne gotowanie. Napisz proszę może na mojego maila bjanich@ wp.pl będę bardzo wdzięczna. Ostatnio ciągle żyję w strachu. Co robić dalej? Leki przestają mi pomagać, być może będę musiała przejść na insulinę.

Potret użytkownika anonimowego

Będzie ci ciężko.

Potret użytkownika anonimowego

Hey. Mój chłopak ma 33 lata i choruje od 10 lat na cukrzycę. Ja jestem z nim jakiś czas i wiem,że choruje na cukrzyce 1 stopnia. Trochę mnie to przeraża, ponieważ tak naprawdę nic o tym nie wiem. Nie wiem jak mam się zachować w danych sytuacjach, a najbardziej mnie przeraża to, że od jakiegoś czasu ma bardzo wysoki cukier. Jak mam mu pomóc i się zachowywać?

Potret użytkownika anonimowego

Bez paniki. Cukrzyca to tylko lekki dyskomfort w życiu codziennym. Wystarczy, że będzie pilnował poziomu cukru, dawek insuliny i wszystko będzie tak, jak przed momentem zachorowania. Mam cukrzycę typu 1 już 18 rok. Jedyne co trzeba robić, to przez te 15-30 sekund przed zjedzeniem zastanowić się, jaki jest cukier i co to za posiłek, ile jemy, czy to, co jemy, jest tłuste itd... ale o szczegółach i całej teorii już pewnie wiecie od lekarzy, więc nie ma sensu się rozpisywać. Pod warunkiem myślenia i dbania o siebie nie ma mowy o powikłaniach czy innych strasznych sprawach. Radykalna zmiana żywienia, i wprowadzanie "szpitalnej diety" nie ma najmniejszego sensu. Prędzej czy później przyjdzie moment zwątpienia i na złość (nie wiadomo komu) zaczyna się objadanie. Metoda małych kroczków jest lepsza. Jedzenie to też musi być przyjemność. Cukrzyk powinien się odżywiać jak każdy normalny człowiek, który dba o swoje zdrowie. Słodycze? Czemu nie, ale z umiarem. Mięso? Proszę bardzo, ale może nie koniecznie cały czas smażone. No i oczywiście dużo ruchu i aktywność fizyczna. To podstawa. Każdy człowiek powinien uprawiać jakąś formę aktywności fizycznej, a cukrzyk tym bardziej. Aha, jeszcze jedno. Nie słuchajcie bzdur w stylu "Będzie ciężko, to straszna choroba". To jest gadanie ludzi, którzy albo nie mają pojęcia o cukrzycy ,albo sami o siebie nie dbają, mając tę dolegliwość. Wahania cukrów powodują uczucie zmęczenia i coś w stylu "nic mi się nie chce, nie mam siły". Im cukrzyk mniej się pilnuje, tym takich stanów ma więcej, jest przemęczony i słaby. Właśnie po to jest tak potrzeba kontroli cukrów i aktywność fizyczna, aby być uśmiechniętym i w formie. Zdrowy człowiek to uśmiechnięty człowiek, a zapewniam was, że dobrze prowadzący się cukrzyk jest niejednokrotnie zdrowszy od "zdrowego" nałogowego zjadacza pizzy i palacza papierosów przed telewizorem. Pełno jest w internecie przykładów powikłań, amputacji i innych nieprzyjemnych spraw. To są właśnie ludzie nieświadomi tego, że trzeba z cukrzycą żyć w zgodzie bądź też zbyt leniwi, by zadbać o siebie.

Serdecznie pozdrawiam męża i Ciebie
Dbajcie o siebie i DO ROBOTY :)

zdjęcie użykownika ry1975

Witam, masz rację, mam cukrzycę 2, na początku była panika a teraz życie niezbyt się rożni od okresu przed chorobą, a jest nawet dużo lepiej, gdyż, zdrowiej się odżywiam i chyba smaczniej jednak. Rower, basket itp. nie ma z tym żadnych problemów, pozbyłem się paru kilogramów więc i samopoczucie jest dużo lepsze, na początku brałem 4 razy dziennie w sumie 76 jednostek, teraz przeszedłem na tabletkę rano i wieczorem, trochę samokontroli, samozaparcia i będzie ok, pozdrawiam wszystkich.

Potret użytkownika anonimowego

Popieram mojego przedmówce - bez paniki. Cukrzyca to nie wyrok śmierci. Z chorobą tą można żyć, uprawiać sport, pracować, mieć dzieci itp. Podam dwa przykłady, swoich znajomych. Moja koleżanka od bardzo wielu lat choruje na cukrzycę typu 1 i ma dwójkę wspaniałych dzieci, normalnie pracuje, jest bardzo aktywna zarówno w życiu zawodowym jak i osobistym. Kolejny przykład to synek znajomych. Mały ma 8 lat, chodzi do normalnej, państwowej szkoły, szaleje na przerwach, gra w piłkę w małej lidze, chodzi na basen i jest bardzo wesołym chłopcem. Poza tym, że przy pasku ma małą pompę insulinową nie różni się niczym od innych dzieci.

Więc nie przejmuj się, cukrzyca to nic strasznego.

zdjęcie użykownika domagalakacha

Tak, zgadzam się, to nic strasznego - mój mąż od roku ma cukrzycę. Bałam się tak ja ty. Teraz wszystko jest proste. Trzeba tylko przestrzegać diety i trochę się pilnować. Pozdrawiam

Potret użytkownika anonimowego

mam 43 lata dowiedzialem sie ze mam cukrzyce 2 miesiace temu jestem juz 3 miesiac na l 4 mam niesamowita nerwice diabetolog wyslal mnie do psychiatry jasetem zalamany niewiem co z soba zrobic jak sobie poradze w pracy gdzie atmosfera jest niesprzyjajaca tej chorowie czyli nerwowa
lekarz chce mi zastosowac insuline ale zgodzilem sie na jakies drogie pigulki ktore sa bardzo drogie ale czy wytrzymaja moje podroby i jak dlugo .nocami nie moge spac mysle o powiklaniach kuje sie do badania nawet 7 razy dziennnie
psycha zjadla ze mnie 5 kilogramow
zycie dla mnie stalo sie dramatem bylo wesole na wszystko bylo mnie stac koledzy imprezy
hazard dobre jedzenie dwa miesiace temu wszystko pęklo kilka razy w zyciu juz przechodzilem depresje a wychodzilem z niej obronna reka może i teraz sobie poradze .

Potret użytkownika anonimowego

Mój mąż też choruje na cukrzycę typu 1 już prawie 2 lata , mamy córkę w wieku 4,5 roku jest zdrowa ale zastanawiamy się nad drugim potomkiem . czy ktoś jest lub był w podobnej sytuacji czy są jakieś przeciw wskazania żeby nie mieć 2 dziecka proszę o poradę .

Potret użytkownika anonimowego

Nie przejmuj się, jeżeli to tylko 2 lata i stara się być wyrównany to bez paniki :)
Ja mam 40lat, cukrzycę już od 25 lat, żonę, 8 letnią zdrową córkę, pracę i jest naprawdę bez problemów.
Zaczynają się co prawda pokazywać jakieś objawy powikłań ale jak już pisałem to ponad 25 lat choroby.
W Waszym wypadku to jeszcze baardzo duzo czasu i zdążycie dzieci odchować :)

Pozdrawiam.
Kris

Dodaj nowy komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
Rozwiąż działanie i podaj wynik.
Pokrewne tematy

Choroby

  • Alergia
  • Astma
  • Białaczka
  • Cukrzyca
  • Grypa
  • Grzybica
  • Impotencja
  • Rak piersi

Styl życia

  • Ćwiczenia / Fitness
  • Dieta
  • Odchudzanie
  • Seks

Dziecko

  • Antykoncepcja
  • Ciąża
  • Poród

Medycyna

  • Badania
  • Chirurgia
  • Kardiologia
  • Leki
  • Szczepienia

Psychologia

  • Bezsenność
  • Depresja
  • Narkomania
  • Nerwica