W oczekwianiu na cud

VIKI

Moja jedyna córeczka zachorowała na cukrzycę w lutym2008r., ma tylko 9 lat i serce tak wielkie, że zmieściłaby w nim cały świat. Weronika ciągle się śmiała biegała, okaz zdrowia, wychowana na wsi, wśród piesków, kotków pięknego lasu, cisza, spokój, tylko rodzice bez czasu na spacery, wyjazdy na wczasy w ciągłej pogoni żeby żyć, spełnić marzenia, żeby nie dać się biedzie.

W jednej chwili zatrzymał się cały świat, diagnoza: cukrzyca typu1. Pan Bóg daje krzyż mojej córeczce i za co? Tysiąc pytań dlaczego właśnie Ona? W szpitalu noc spędziłam w kaplicy na modlitwie o cud, ale się nie zdarzył, choć ciągle wierzę. A Ona ciągle się śmieje,biega i mówi: mamusiu może mi niedługo przejdzie, nie martw się, przecież mam cudownych rodziców?

Czasami chce mi się płakać nie daje rady, wtedy Weronika przytula się mocno do nas i strach gdzieś znika;) Mam nadzieję, że znajdą uczeni jakiś cudowny lek i to będzie ten CUD. 

Dyskusja - W oczekwianiu na cud
Potret użytkownika anonimowego

Ja też wierzę w ten CUD, że moje jedyne dziecko przytuli się do mnie i powie, że cukrzyca to,... tylko sen...

Potret użytkownika anonimowego

Dopóki nasze dziecko nie zachorowało na cukrzycę tak mało o niej wiedzieliśmy. W najgorszych snach nie było miejsca na chorobę. Teraz dopiero człowiek widzi, słyszy, doszukuje się podobnych historii. Gdzie popełniłam błąd? Za mało o nią dbałam? Tysiąc pytań bez odpowiedzi, dlaczego?

Potret użytkownika anonimowego

Viki, nie poddawaj się zwątpieniu i nie ustawaj w modlitwie... A ponadto lecz jak możesz! Dieta potrafi bardzo poprawić stan chorego...

Potret użytkownika anonimowego

Jestem matką też jedynego syna. W sierpniu 2009 roku nagle dowiedziałam się, że syn ma cukrzycę typu 1. Cały świat mi się zawalił. Dopiero co zdał maturę, szukał pracy, chciał iść na studia. Nie ma dnia żebym nie płakała. Jestem w trakcie szukania dietetyczki, ponieważ syn musi przytyć i zupełnie nie daję sobie rady z ww dobrze, że chociaż syn podchodzi do tej choroby ze spokojem, łączę się z wszystkimi chorymi, co za wstrętna choroba.

Potret użytkownika anonimowego

Mój jedyny syn zachorował w listopadzie 2009 r. Jest studentem i też trudno jest mu przytyć, ale powoli oboje się o to staramy. Muszę go wspierać, pomagać psychicznie. Choroba jest rzeczywiście wstrętna, bywają jednak gorsze. Głowa do góry! Ania.

Potret użytkownika anonimowego

Choruję na cukrzycę 10 lat i to normalne, na początku jest ciężko, bo nie wiadomo, o co chodzi i w ogóle, ale trzeba się do tego przyzwyczaić ;) Mam zamiar spróbować leczenia metodą naturalną albo chociaż się nią wspomagać, żeby brać jak najmniej insuliny, bo wiadomo, jeden lek pomaga na coś, a i jednocześnie szkodzi na coś innego, moim zdaniem jest tak i z insuliną.

Potret użytkownika anonimowego

Insulina to nie lek, tylko hormon...

Potret użytkownika anonimowego

Ojej, może nie każdy to wie, ale chciałabym, żeby taki lek :) ktoś wymyślił...

Potret użytkownika anonimowego

Czytam Wasze komentarze i chciałam Wam coś przekazać. Mam 28 lat i dziś - dokładnie dziś - mam 16 rocznicę zdiagnozowania cukrzycy insulinozależnej typu 1. Co wtedy przeżywałam - nie warto do tego wracać, nie warto rozpamiętywać. Ważne jest to co jest tu i teraz. A tu i teraz jestem szczęśliwym człowiekiem. Znam biegle dwa języki, ukończyłam trzy kierunki studiów w trybie stacjonarnym. Podróżuję po świecie, pracuję, cieszę się życiem prawdziwie i głęboko. Każdym dniem. Kochani rodzice chorych dzieci - kochani diabetycy - wiary w cud tracić nie należy - bo wiara góry przenosi i daje siłę. Ale proszę Was - nie koncentrujcie się na czekaniu na ów cud, bo możecie przegapić coś bardzo ważnego. Nie można żyć czekając na cudowne jutro - bo życie wydarza się dziś, w tej chwili! Nie płaczcie, nie załamujcie się - cukrzyca nie odbiera Wam niczego! Czasem nawet coś daje, jakąś siłę, mądrość, dojrzałość. Starajcie się ją zaakceptować i znaleźć dla niej właściwe miejsce w Waszym życiu, miejsce bezpieczne, takie, w którym będziecie o nią należycie dbać, ale z którego nie przysłoni Wam widoku na piękno świata. Wszystko będzie dobrze!!
Życzę Wszystkim Błogosławionych Świąt.

Potret użytkownika anonimowego

Dziękujemy bardzo za te słowa. Wiara czyni cuda, ale tak bardzo potrzebujemy słów pokrzepienia. Czasami nie daję rady jako matka chorej córeczki. Od niedawna, bo aż od roku. Serce mi krwawi, a do oczu cisną się łzy, ale życie jest piękne i nie jesteśmy sami.

Potret użytkownika anonimowego

Wzajemnie życzę Ci najlepszego życia. To pięknie i uspokajająco napisane. Zgadzam się co do jednego. Nie ma co liczyć na cud bo życie wydarza się dziś. Pozdrawiam serdecznie.
Marta.

Potret użytkownika anonimowego

Dobry Bóg zsyła na nas to ścierwo cukrzycowe i wszystkie choroby świata ....za co ? Tak nas kocha? Taki jest wspaniałomyślny - dla mnie to gorsza menda od faszysty !!! Dodatkowo mili cukrzycy lek już jest od dawna, tylko przemysł farmaceutyczny trzyma to lekarstwo w tajemnicy (dodam, że jest to jeden zastrzyk i po chorobie). Wyobraźcie sobie co by się stało gdyby jednym zastrzykiem każdy cukrzyk się wyleczył - padłyby firmy i koncerny produkujące zabawki cukrzycowe, zniknęłyby oddziały diabetologiczne w szpitalach, a konowały zostałyby bez pracy... W Chinach dawno temu wymyślono patent na konowałów - lekarz lokalny opłacany był tak długo jak ludzie w okolicy byli zdrowi... a tutaj odwrotnie - im dłużej zaleczane są cukrzyce tym większy biznes!

Potret użytkownika anonimowego

moja córeczka zachorowała w kwietniu tego roku ( 2011 ) czekam jak wszyscyinni na cudowny lek .. jest to straszna choroba ...

Dodaj nowy komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
Rozwiąż działanie i podaj wynik.
Pokrewne tematy

Choroby

  • Alergia
  • Astma
  • Białaczka
  • Cukrzyca
  • Grypa
  • Grzybica
  • Impotencja
  • Rak piersi

Styl życia

  • Ćwiczenia / Fitness
  • Dieta
  • Odchudzanie
  • Seks

Dziecko

  • Antykoncepcja
  • Ciąża
  • Poród

Medycyna

  • Badania
  • Chirurgia
  • Kardiologia
  • Leki
  • Szczepienia

Psychologia

  • Bezsenność
  • Depresja
  • Narkomania
  • Nerwica